niedziela, 14 stycznia 2018

Gates of Azyr: Path to Glory I - kampania AoS

           Ostatnio niestety AoS głównie z braku czasu leżał u mnie odłogiem, nie udało mi się odwiedzić żadnego turnieju, ani specjalnie ruszyć z malowaniem. Lokalne środowisko za to ruszyło prężnie do przodu, regularne granie i przy tym systematyczne malowanie oddziałów zostawiło mnie daleko z tyłu. Na dodatek pojawiło się Shadespire, które idealnie wpasowało się w moje możliwości - partia zmieści się w 20/30 minutach, malowanie kilku figurek wystarcza do zabawy, przeniesienie wszystkiego co potrzebne jest możliwe w jednym plecaku. Jednym słowem kolejny powód, żeby moi Stormcaści kurzyli się na półce zamiast odbijać kolejne krainy z rąk Chaosu, ale  początkiem 2018 roku Adam Uhl, główna siła napędowa AoS na Śląski ruszył z kampanią Path to Glory - "Gates of Azyr".
Pojawiło się światełko w tunelu i postanowiłem dołączyć do zabawy, krótki opis zasad (więcej na FB) : 
"Klub Szybki Szpil po raz kolejny zaprasza do wzięcia udziału w autorskiej kampanii Age of Sigmar!

             By wziąć udział w kampanii Gates of Azyr: Path to Glory musisz posiadać przynajmniej jednego HEROsa, który będzie Twoim czempionem, oraz musisz stworzyć dla niego warbandę, która będzie wspierała swojego czempiona w walce, o zwycięstwo. Będziesz mierzył się z innymi śmiałkami, a Twoje zwycięstwa przyniosą Ci chwałę i przyciągną więcej śmiałków do Twojej bandy.
Jak stworzyć Warbandę?
- wybierz allegiance dla swojej bandy
- następnie należy wybrać czempiona swojej warbandy. Wybór ten nie tylko zadecyduje o tym kim będzie Twój dowódca w kampanii, ale również o tym, kto będzie mu towarzyszył na początek. Daj mu/jej imie i kawałek historii, aby miał czym zapisać się w annałach.
- W następnej kolejności trzeba wygenerować swoją świtę. Jeżeli Twój allegiance pozwala na wybór więcej niż jednej tabelki, możesz wybrać jaką chcesz, wybierając wszystkie swoje jednostki z jednej, albo z różnych tabel. Za każdym razem jednakże musisz rzucać kostką.
- Wylosowana świta (niezależnie czy początkowa, czy dojdzie ‘w trakcie kampanii) musi mieć określone od początku (w momencie wpisania ich w rooster) wyposażenie, którego nie można zmieniać (Liberatorzy z młotami, do końca kampanii będą te młotki taszczyć ze sobą). Nie można ich łączyć w większe jednostki niż mówi tabelka (jeżeli moja warbanda będzie miała 4 unity Dryad, to nie mogę ich połączyć w 2x20).
- Zamiast losować jednostki, można wylosować zamiast tego Champion Reward, albo Followers Reward z odpowiedniej tabelki.
- (opcjonalnie) Wybierz jedną z 4 frakcji walczących o kontrolę półwyspu Flamescar (czerwoni, niebiescy, fioletowi i zieloni)
- Na zakończenie, musisz wymyślić dla swojej bandy nazwę, która wzbudzi respekt i przerażenie u Twoich rywali.
Jesteś gotowy do swojej pierwszej bitwy! Powodzenia!

             Po stworzeniu swojej warbandy możesz walczyć z innymi graczami biorącymi udział w kampanii by zdobyć Chwałę. Nie ma obostrzeń co do scenariusza. Zalecam jednakże używać scenariuszy Ambush z podręcznika Firestorm oraz z podręcznika Path to Glory. Do kampanii zaliczamy tylko pierwsze dwie bitwy z każdym przeciwnikiem (mecz + rewanż) w miesiącu.
Zwycięży ten czempion, który zdobędzie najwięcej chwały! Każdą potyczkę należy zgłosić w niniejszym wydarzeniu, w komentarzu pod odpowiednim postem. Za zwycięstwo otrzymujemy k3 Chwały (rzucamy kostką i dzielimy wynik na pół) (przerzucamy 1, jeżeli to było Major Victory). Za remis i przegraną jest 1 Chwała. Podajemy wynik spotkania w formacie [Gracz1] vs [Gracz2] + wynik k3 chwały. Na przykład: Adam vs Arek => Adam WIN 2 Glory.
Allegiance abilities działają, ale nie można dobierać itemów i traitów.

Na koniec każdego tygodnia, lub po każdych rozegranych dwóch bitwach rzucamy (k6) na tabelkę nagród:
1-2: Dodatkowy poplecznik do świty (Follower)
3-4: Champion’s Reward
5-6: Follower’s Reward
W wypadku wylosowania dodatkowego poplecznika nie trzeba ‘wydawać’ od razu, można poczekać i ‘uzbierać’ na elitarnych popleczników. Wynik 1-2 na tabelce nagród daje nam „1 roll’ na tabelkach followersów.
Jeżeli wylosujesz jakąś jednostkę której nie posiadasz, możesz przerzucić kostkę. Ewentualnie, można wybrać się na zakupy :) W wypadku osiągnięcia ‘limitu’ swojej kolekcji, można rzucić jeszcze raz, biorąc 1-3 followers reward 4-6 champion reward.
Maksymalnie w warbandzie można mieć 8 jednostek + czempion."


                 Postanowiłem postawić na czele swoich sił Lorda Celestanta na Dracoth'cie.  Głównie dlatego, że mam go jeszcze nie pomalowanego. O reszcie odziałow zadecydował los. Celowałem w Lorda Relictora i 10 liberatorów, jako solidna podstawa kompanii, oraz jako kopniak dotego żeby ruszyć z malowaniem.
                Wylosowałem Lorda Castellanta, oraz 5 Retributorów. Nie najgorzej, modele te też wymagają u mnie malowania, dają mi mało liczebny ale twardy klocek, który potrafi mocno uderzyć - kwintesencja Sigmarines. Zgodnie z zaleceniami podaję,  że dowódcą jest Raginis Unbent, przewodnicy Stalwart Redemptors :).
9 stycznia udało mi się spotkać z twórcą kampanii - Adamem Uhl, który postawił na ogrodnictwo. Jego początkowa kompana składała się z Branchwych, Treelorda, oddziału driad i treerevenantów.

               Scenariusz to Vendetta z podręcznika do Path to Glory. W skróce każdy wybierał jednostkę, która staje się odporna na battleshock, jednocześnie będąc celem całej drużyny przeciwnika. Wygrywa ten, kto przed piątą turą wybije wybraną jednostke przeciwnika, remis kiedy padną obie lub żadna.
Ponaddto korzystaliśmy z zasad do kampani Firestorm i wylosowaliśmy, że bitwa dzieję się pod ziemią, przed rozpoczęciem swojej tury każdy gracz rzucał k6, na "szóstce" mógł wybrać dowolną jednostke przeciwniak, która otrzymywała k3 mortal wounds po tym jak spadały na nią ze sklepienia jaskini kamienie.

               Pierwsze tury i oczywiście nagle jaskinia dzięki staraniom wrogiego generała zalesia się, bieganie i szarżowanie grozi śmiercią lub kalectwem ;) . Postanowiłem poczekać na przeciwnika zbunkrowany bezpiecznie w swoim terenie "Damned" z bonusami do save'ów dla Retrybutorów. W końcu w zasięgu szarży znalazły się driady przeciwnika, do ataku ruszyli Paladyni, wybijając je do nogi. Na odsiecz ruszyła im pozostała część armii przeciwnika. Treelordowi, którego wybrał Adam, jako cel mojej "vendetty" od początku sprzyjało szczęście, udawało mu się wybronić większość moich ataków, a jak już miał dostać k3 mortale, zawsze kończyło się na jednym. Retrybutorzy nie mieli tyle szczęścia, udało im się wybić jeszcze revenantów, ale po tym jak spadły na nich głazy, oraz konary Treelorda, padli co do jednego.

             Moim lordom nie pozostało nic innego jak pomścić swoich towarzyszy i ruszyli z zapałem do ataku na Treelorda, który po wykonaniu zadania, teleportował się do oddalonego lasu, zostawiając na pastwe moich bohaterów swoją przywódczynię. Branchwych padła od ciosów Castelanna, a Celestant na jaszczurce zaszarżował Treelorda, który uchował się z 2 HP. Wszystkie ataki rumaka oraz mojego generała zadały mu tylko jeszcze jedną ranę, ostatecznie dobiegł jeszcze Castellant, nie zmieniając wyniku potyczki. Bitwa przegrana, ale zabawa przednia, zmiana scenariusza z “turniejowego“ plus dodatkowe rzuty na spadające głazy sprawiły że trochę się czułem jakbym grał w Warheim AoS:). 


niedziela, 7 stycznia 2018

Warhammer Underworlds: Shadespire – Sepulchral Guard

Pierwszy post nowego roku poświęcony będzie komitetowi powitalnemu miasta Shadespire, jego głównym zadaniem jest upewnić się, że odwiedzający nie odjadą zbyt szybko...
Powiem szczerze, że w modelach zakochałem, się już przy pierwszych przeciekach, za nim jeszcze starter Shadespire był dostępny na rynku. Malowało się je bardzo przyjemnie, aż zastanawiam się nad zakupem drugiego zestawu, żeby przerobić je na stronników do mojej Warheimowej bandy.
Jeżeli o samą rozgrywkę, to przyznam że ze wszystkich 4 dostępnych band, satnowią dla mnie największe wyzwanie i będą wymagać większego ogrania, gdzie Stormcasci od początku prowadzą się łatwo ku zwycięstwu.
Nie przedłuzając, zapraszam do obejrzenia fotek.

















sobota, 30 grudnia 2017

Świąteczna Wymiana Figurkowa cz. II

Wczoraj pochwaliłem się prezentem który dostałem, dzisiaj pora na pokazanie, co sam zmalowałem dla Groana z bloga Dziennik Groana. Przeglądając prace Groana doszedłem do wnioksu, że model skavena przypadnie mu do gustu. Początkowo myślałem nad jakąś dioramką, ale potem wpadł mi do głowy szatański plan... W jednym z wpisów Groan narzekał, że skaveńskie armie wymagają malowania dziesiątki podobnych modeli (jak to hordzie szczurów) doszedłem do wniosku, że spróbuję zaszczepić koledze blogerowi Blood Bowla, gdzie liczba modeli jest już znośna, a nadal można bawić się Szczuroludźmi. W ten oto sposób pod pędzel poszła figurka liniowego Skavena, gotowego do rozegrania meczu Blood Bowla.






piątek, 29 grudnia 2017

Świąteczna Wymiana Figurkowa cz. I

Lekka obsuwa z postem ŚWF związana z około świątecznymi rozjazdami, ale uwierzcie, że warto było czekać. Moim Mikołajem, a w sumie Mikołajami zostali Skavenblight i Hak z bloga https://hakostwo.blogspot.com. Malowanie oczywiście Skavenblight, a w dioramce na pewno palce maczał Hak.
Prezentem jest figurka krasnoludzkiego poszukiwacza przygód, który na pewno zadomowi się w mojej Kompanii Piwowarów. Scena zaprezentowana na dioramce, za to nieodparcie kojarzy mi się z sesjami RPG, które prowadzi QC. Gdzie bohaterowie naszej drużyny używają równie subtelnych metod aby osiągnąć swoje cele ;). Nie przedłużajać, zapraszam do podziwiania dioramy, która stoi na honorowym miejscu w gablocie, a przez święta stała pod mini choinką w salonie niczym szopka ;).






piątek, 22 grudnia 2017

Shadespire: Steelheart’s Champions

Dziś kolejna gra w Shadespire, a po niej odopwiednio nakręconyn ukończyłem pierwszą bandę do tej zacnej gry. Oczywiście w kolorach mojego hostu czyli :









czwartek, 14 grudnia 2017

Warhammer Underworlds: Shadespire - unboxing Sepulchral Guard, Ironskull's Boyz

Pierwsze rozgrywki w Shadespire za mną.  Może, przy okazji innej notki opiszę dokładniej wrażenia. Na ten moment wystarczy jak napiszę,  że postanowiłem dokupić do zestawu startowego oba dodatki. Początkowo chciałem tylko umrzyków - pierwsza armia wfb i banda warheim, ale urzekł mnie styl gry orków - dużo punktów życia,  karty zadań i "umiejek" skupione na młócce, a szkielety przy tym jakieś takie przekombinowane.
Figurki do Shadespire  trzymają wysoki poziom i w sumie wszystkie bandy i modele bardzo przypadły mi do gustu.  80zł za kompletną drużynę wraz z kartami dla niej plus 31 kart uniwersalnych do wykorzystania przez pozostałe ekipy to bardzo przyzwoita cena.  Wycieczka do Sarmaty skończyła się ostatecznie zakupem obu pudełek. Na miejscu spotkałem się z QC,  który walnął fotki i w ten oto sposób mamy pierwszy unboxing na Diariuszu. 
Jaka pisałem wyżej modele z pomysłem i klimatem, nawet nie pałający entuzjazmem do nowego wynalazku GW mogą się skusić ze względu na walor artystyczny, uzupełniając armię do AoS (gdzie mają osobne zasady)  lub bandę do Mordheim/Warheim. 
Pudełka kartonowe oprócz wyprasek z figurkami zawierają karty modeli oraz karty zadań i zagrań plus instrukcja składania. 
Figurki podobnie jak te ze startera jesteśmy w stanie złożyć bez użycia kleju.  Metoda "na wcisk"  bardzo mi pasuje. Z jednej strony mamy tylko jedną pozycję w której stoi model z drugiej nie ma zbędnych szczelin, linie podziału są minimalne i sprytnie rozłożone w mało widocznych miejscach. Przy starszych modelach Green stuff był dla mnie równie niezbędny jak klej żeby doprowadzić je do przyzwoitego stanu, tutaj możemy o nim zapomnieć. Fani konwersji poradzą sobie przy użyciu skalpela i GS'u a pozostali odetchną z ulgą. 
Jedyne co mi nie pasuje to sposób składania orków,  stopy są integralną częścią podstawki, podmiana na kwadratową lub ciekawszą podstawkę sceniczną jest sporym kłopotem. Nie rozumiem też czemu skoro u reszty band dało się normalnie zamontować kołeczki w stopach to tutaj zastosowali takie niepraktyczne rozwiązanie. 














wtorek, 12 grudnia 2017

Między Młotem a Kowadłem - wywiad z moją skromną osobą :).

Dzień dobry!

Szanowne państwo-draństwo pozwoli, że w imieniu swoim, czyli QC, oraz Maniexa przedstawię wam kolejny wywiad przeprowadzony w ramach cyklu Między Młotem, a Kowadłem!


Listę wszystkich opublikowanych do tej pory wywiadów znajdziecie na blogu DansE MacabrE.

Założeniem serii jest przeprowadzenie wywiadów z blogerami skupionymi wokół założonego przez FireAnta serwisu Wrota - polska sieć blogów bitewnych.


Bohaterem kolejnego odcinka jest Findar, który od maja 2014 roku prowadzi blog Diariusz RPG.



Kwestionariusz osobowy...

...osoby rozpytywanej.

Wywiad zaczniemy od szybkiego kwestionariusza osobowego:




Nim przejdziemy do wywiadu drodzy czytelnicy zechcą włączyć sobie wybrany przez Findara teledysk.

Wywiad...

...czyli między młotem a kowadłem.

Czemu Hurt w wykonaniu Johnego Casha i co sądzisz o filmie Logan, czyli ostatniej części Wolverina?
Findar: Logan arcydziełem filmowym nie jest, ale na pewno jednym z najlepszych filmów o superbohaterach. Super moce głównych postaci nie są wątkiem pobocznym,a jednocześnie nie sprowadzają fabuły do serii luźno powiązanych scen przeładowanych efektami specjalnymi. Odkąd obejrzałem Logana Hurt trafiło na moją youtubową playlistę, która zawsze leci w tle kiedy maluje figurki. Kiedy wziąłem się za odpisywanie na pytania wywiadu, właśnie leciała z głośników, wybór był prosty.
Czy pamiętasz swoje pierwsze spotkanie z grami bitewnymi? Jak zaczęła się Twoja przygoda z figurkami? W którym to było roku?
Findar: 20 lat temu poszedłem kupić podręcznik do RPG w katowickim Undergroundzie, zobaczyłem ludzi grających w Chronopie i kupiłem blister Pierworodnych (rycerz z dwuręczną maczugą i rycerz z maczugą i tarczą) patrząc na moją najnowszą armię Stormcastów i oddział Liberatorów, widzę, że historia zatoczyła koło.
Od kiedy prowadzisz bloga i co skłoniło cię do takiej aktywności w sieci?
Findar: W 2014 roku miałem przerwę od bitewniaków, za to więcej grałem w RPG. Blog miał służyć jako baza pomysłów na przygody oraz być miejscem gdzie je spisuję. Kiedy zacząłem więcej grać w biewniaki, nie chciałem tworzyć kolejnego bytu, szczególnie, że nie wrzucam aż tylu notek. Stąd myląca nazwa bloga.
Dlaczego zdecydowałeś się na taką platformę blogową i co uważasz za jej największą zaletę?
Findar: Używam gmaila, ta platforma jest z nim powiązana i tyle.

Jak często sprawdzasz licznik odwiedzin? Czy popularność bloga ma dla ciebie znaczenie, jeśli tak to jak promujesz swój blog w sieci?
Findar: Zerknę z ciekawości po wrzuceniu notki, czy ktoś w ogóle czyta.
Śledzisz polską blogosferę? Aktywnie komentujesz prace innych twórców, czy ograniczasz się do biernego podglądania?
Findar: Staram się śledzić i komentować, sam wiem jakie to przyjemne kiedy jest jakaś informacja zwrotna pod notką.
Swojego bloga prowadzisz od kilku lat, jak oceniasz poziom komentarzy publikowanych przez internautów? Jak zmieniało się to na przestrzeni lat?
Findar: Poziom komentarzy na blogach zawsze był wysoki szczególnie w porównaniu z facebookiem czy forami.
Czy jakiś komentarz szczególnie utkwił ci w pamięci?
Findar: Konkretnego nie mam, ale każdy cenię.

Czy masz jakieś ulubione blogi, które regularnie odwiedzasz? Jeśli tak to które?
Findar: Staram się codziennie zaglądać na blogi zrzeszone na Wrotach, najczęsciej wpadam do Maniexa i QC.
Jak dużo czasu poświęcasz na hobby? Masz swój warsztat?
Findar: Różnie, pracuje zrywami. Zdaża się kilka godzin dziennie szczególnie nocnych, a zdarzają się tygodnie zastoju.
W twoim warsztacie dominują produkty jednej firmy, czy lubisz eksperymentować i wciąż szukasz nowych rozwiązań?
Findar: Jeśli chodzi o figurki lubie nowości, dominuje GW, ale nie brakuje innych producentów. Jeśli chodzi o narzędzia to do tej pory głównie farbki od GW, teraz eksperymentuje z Army Painterem i jestem zadowolony z ceny i jakości nowych farbek.
Jesteś bardziej modelarzem, kolekcjonerem czy graczem?
Findar: Przede wszystkim graczem! Potem kolekcjonerem, a na końcu malarzem, co widać po moich pracach. :)
Skąd czerpiesz inspirację? Czy przygotowujesz sobie materiały poglądowe przed malowaniem lub modelowaniem? A może kierujesz się jedynie swoją wyobraźnią?
Findar: Inspirację czerpię zewsząd, czyli internet, książki filmy. Jeśli chodzi o schematy kolorystyczne staram się zawsze stworzyć własne, a nie sugerować się proponowanymi przez producenta.

Jaką figurkę chciałbyś pomalować jeszcze raz?
Findar: Orków i Krasnoludów bez względu na producenta, zawsze fajnie się maluje i chyba nigdy się nie znudzą.
Jakiej figurki nie chciałbyś pomalować ponownie?
Findar: Land Raider, Arachnarok - duże modele bez aerografu to dla mnie męczarnia.
Ile modeli znajduje się w twojej kolekcji, wyprodukowała je jedna firma czy pochodzą z różnych źródeł? Czym kierujesz się podczas wyboru figurki? Produkty której firmy polecasz?
Findar: Przekrój producentów. Było kilkaset, ale armia orków do 40k poszła pod młotek. Teraz jest ponad setka i znów rośnie. Chyba mam poważny problem. ;)
Gdzie najczęściej kupujesz modele i akcesoria modelarskie? Masz swój ulubiony sklep internetowy lub portal aukcyjny?
Findar: Najczęściej allegro i targowisko na FB, ale ze sklepów za najlepszy uważam Battle Models.
Jakie jest twoje ulubione uniwersum/system?
Findar: WSZYSTKIE ŁORHAMMERY. :P
Figurka, którą najchętniej dodałbyś do swojej kolekcji, ale którą ciężko zdobyć?
Findar: W przeciwieństwie do większości nie mam sentymentalnego podejścia do starych modeli. Lubie nowe wzory i możliwości jakie dają nowe metody produkcji. Brak jakiegoś nieprodukowanego już ołowianego żołnierzyka nie zakłóca mojego spokoju. Teraz poluje na Stardrake do Stormcastów z AoS, ale że nie jest tani, powolutku odkładam pieniążki.
W jaką grę chciałbyś zagrać ponownie, ale z różnych powodów nie możesz?
Findar: Infinity - z braku czasu na kolejny system pozbywam się figurek, ale w idealnym świecie, gdzie czas jest z gumy chętnie bym i w niego pograł.
W jaką grę nie chciałbyś zagrać ponownie?
Findar: Warhammer Fantasy Battle - chyba nie muszę wyjaśniać, a komu muszę... to i tak nie zrozumie. ;)

Jak twoi najbliżsi reagują na hobby?
Findar: Tolerują. :)
Uczestniczysz w wydarzeniach związanych z grami bitewnym? Turnieje, konwenty? Jeśli tak, to jakie wydarzenie polecasz/wspominasz najlepiej?
Findar: Polecam turnieje Warheim FS organizowane przez QC, staram się brać udział w turniejach gier, do których maluje figurki czyli AoS, Warheim FS, Malifaux ale wiadomo, że różnie bywa z czasem, szczególnie kiedy trzeba wyjaśnić żonie, że w wolną sobotę spędzę 8 godzin nad figurkami....
Jakie masz plany modelarskie na najbliższą przyszłość?
Findar: Pomalować wszystkich posiadanych Stormcastów, a w ramach odpoczynku dokończyć drużynę skavenów Blood Bowla.
Gdzie widzisz siebie hobbystycznie za 5 lat?
Findar: Pewnie zbierającego figurki do kolejnego nowego systemu, chociaz obiecałem sobie, że już wystarczy. ;)
Gdybyś miał taką możliwość - jaką książkę lub film chciałbyś zobaczyć w wydaniu figurkowym?
Findar: Bitewniak w klimatach Malazjańskiej Księgi Poległych to było by to!

Czy masz jeszcze jakieś hobby poza wargamingiem? Jeśli tak to jakie?
Findar: Klasyczne RPG.
W jakie systemy RPG grasz?
Findar: WFRP, Świat Mroku 1 i 2 edycja, Savage Worlds i sporo autorek, które wyciągają co najlepsze z powyższych. W tym roku króluje WFRP.
Który jest twoim ulubionym?
Findar: Świat Mroku, bez względu na edycję i to czy gram śmiertelnikiem, wampirem czy innym wilkołakiem. Jest to też system w którym najbardziej lubię prowadzić. Warhammera i settingi fantasy lubię ze względów sentymentalnych, ale postacie które najbardziej zapadły mi w pamięć to mój Brujah z Chicago lat '80, podobnie z pomysłami na scenariusze i kampanię, najłatwiej przychodzą właśnie w tych klimatach.
Jak często grasz?
Findar: Przez długi czas grałem regularnie raz w tygodniu, ostatnio niestety raz w miesiącu lub rzadziej.

Wolisz być MG czy graczem?
Findar: Zależy od tego na co jestem bardziej nakręcony w danym okresie. Mam też to szczęście, że dwóch znajomych – (pozdrawiam Quasa i QC) preferują bycie MG, więc znacznie częściej jestem graczem.
Czy zauważasz jakąś różnicę w odbiorze RPG i bitewniaków przez rodzinę i bliskich?
Findar: Na pewno  łatwiej wytłumaczyć  o co chodzi w bitewniakach, w końcu to takie planszówki, tyle że trzeba samemu sobie plansze zrobić. Żeby wytłumaczyć komuś na czym polega RPG, jednocześnie nie zapraszając tej osoby na sesję jest dosyć trudno. Ale żona zdecydowanie woli RPG, przynajmniej nie wydaję na to pieniędzy i nie zagracam mieszkania kolejnymi figurkami.
I jeszcze jedno pytanie od Maniexa. Od jak dawna grasz w Warheim FS i jak poznałeś ten system?
Findar: W Warheim FS gram od początku. A rozwijając wypowiedź miało to wszystko miejsce ponad dekadę temu, przez co szczegóły mogą odbiegać od rzeczywistości. Regularne rozgrywki w WFRP z QC poskutkowały odkupieniem od innego znajomego armii Vampire Counts  - rok bodajże 2006. Po kilku bitwach które można by policzyć na palcach jednej ręki, uświadomiłem sobie, że Warhammer Fantasy Battle to nie jest gra dla mnie. Pamiętam, też że był to okres kiedy mieliśmy przerwę w RPG, ponieważ QC odbywał służbę wojskową. Wtedy znajomy od którego odkupiłem armię VC, pokazał mi Mordheim i od niego skserowałem podręcznik do tej zacnej gry (może niezbyt chlubny czyn, ale oryginał już był bardzo trudno dostępny). Przeszkolony przez znajomego, rozegrałem kilka gier ze Szczerym i Torinem, a jak QC przyjeżdżał na przepustki, również nam towarzyszył. Regularne granie w Mordheim w tym towarzystwie owocowało coraz większą ilością modyfikacji. QC podjął się wtedy tytanicznej pracy spisania tego wszystkiego, okraszenia fluffem itd. Dłuuugo graliśmy po prostu w Mordheim z domowymi udziwnieniami. QC produkował kolejne pdfy, niczym królik na końskich dawkach viagry. Każdy kolejny obszerniejszy i coraz mniej mający wspólnego z oryginalnym Mordheimem. W końcu jeszcze na forum Najmita ogłosił konkurs na nazwę gry w którą te wszystkie dodatkowe zasady zmieniły poczciwego świętej pamięci Mordheima. Wygrał Warheim Fantasy Skirmish i od tego momentu oficjalnie „gram w grę”.
Gdybyś mógł zadać pytanie bohaterowi następnego wywiadu, to o co byś zapytał?
Findar: Jak udaje ci się wygospodarować czas na hobby.
I który z wyWrotowców powinien być bohaterem następnego wywiadu?
FindarDwalthrim z bloga Kuźnia Dwalthrima.
Dziękujemy za wywiad. Życzymy Ci wielu kolejnych sukcesów, udanych projektów i wszystkiego tego czego potrzebujesz!

Zakończenie...

...czyli do następnego razu.

...a szanownemu państwu-draństwu dziękujemy za lekturę.

Jeśli podoba się Wam ten cykl dajcie znać w komentarzach oraz udostępnijcie wpis na portalach społecznościowych.

Ach, zapomniałbym! Który z wyWrotowców zgodnie z życzeniem szanownego państwa-draństwa miałby być bohaterem kolejnego wywiadu?