Malowanie prawie skończone, w trakcie pojawiło się parę przetarć, ale wszystko zostanie poprawione przy robieniu podstawek, wtedy też pójdzie warstwa matowego lakieru.
Zazwyczaj lubię, jak banda ma jeden schemat kolorystyczny, dzięki czemu widać, że figurki tworzą spójną całość. Przy łowcach chciałem jednak osiągnąć odwrotny efekt, kolorowej zbieraniny indywiduów, których połączyła konkretna misja, na wzór drużyn w RPG . Dlatego każdy model ma dosyć żywe i różnorodne barwy. Zastanawiam się nad zelotami, możliwe, że zostaną nimi żołnierze z Ostlandu (mojej ulubionej prowincji), których szanowany kapitan łowców pozyskał od przychylnego hrabiego. Albo pokuszę się o kolejne figurki z West Windu i zostanę przy kolorowej zbieraninie.




