Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Age of Sigmar. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Age of Sigmar. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 25 sierpnia 2019

Warcry - Stormcast Eternals

Ostatnio coraz trudniej znaleźć czas na pisanie na blogu, szczególnie, że ledwo co starcza czasu na hobby. Póki co udaje mi się zagrać od czasu do czasu w RPG i pomalować trochę figurek, więc i tak nie jest źle. Premiera Warcry - nowy skirmish czyli to co misie lubią najbardziej ;) zmotywowała mnie do malowana posiadanych od dawna stormcastów z "chambera" vanguard, czyli huntersi, raptorzy i ich zwierzyna. Póki co jeśli chodzi o linie modeli do ScE najładniejsze moim zdaniem, tym bardziej ucieszyłem się gdy okazało się, że banda Warcry opiera się właśnie na nich. Siadłem i pomalowałem zaledwie 7 modeli w kolorach Celestial Knights, skorzystałem z tabelek w podręczniku do Warcry pomocnych w określaniu tła drużyny i wyszło mi, że dowodzi nimi
Kallean Shadowstep, mądry weteran, a jego grupa ma na celu pomszczenie krzywd doznanych przez jego stormhost. Jak na generyczne tło fabularne nie jest źle ;). A teraz kilka fotek poszczególnych modeli:











niedziela, 14 stycznia 2018

Gates of Azyr: Path to Glory I - kampania AoS

           Ostatnio niestety AoS głównie z braku czasu leżał u mnie odłogiem, nie udało mi się odwiedzić żadnego turnieju, ani specjalnie ruszyć z malowaniem. Lokalne środowisko za to ruszyło prężnie do przodu, regularne granie i przy tym systematyczne malowanie oddziałów zostawiło mnie daleko z tyłu. Na dodatek pojawiło się Shadespire, które idealnie wpasowało się w moje możliwości - partia zmieści się w 20/30 minutach, malowanie kilku figurek wystarcza do zabawy, przeniesienie wszystkiego co potrzebne jest możliwe w jednym plecaku. Jednym słowem kolejny powód, żeby moi Stormcaści kurzyli się na półce zamiast odbijać kolejne krainy z rąk Chaosu, ale  początkiem 2018 roku Adam Uhl, główna siła napędowa AoS na Śląski ruszył z kampanią Path to Glory - "Gates of Azyr".
Pojawiło się światełko w tunelu i postanowiłem dołączyć do zabawy, krótki opis zasad (więcej na FB) : 
"Klub Szybki Szpil po raz kolejny zaprasza do wzięcia udziału w autorskiej kampanii Age of Sigmar!

             By wziąć udział w kampanii Gates of Azyr: Path to Glory musisz posiadać przynajmniej jednego HEROsa, który będzie Twoim czempionem, oraz musisz stworzyć dla niego warbandę, która będzie wspierała swojego czempiona w walce, o zwycięstwo. Będziesz mierzył się z innymi śmiałkami, a Twoje zwycięstwa przyniosą Ci chwałę i przyciągną więcej śmiałków do Twojej bandy.
Jak stworzyć Warbandę?
- wybierz allegiance dla swojej bandy
- następnie należy wybrać czempiona swojej warbandy. Wybór ten nie tylko zadecyduje o tym kim będzie Twój dowódca w kampanii, ale również o tym, kto będzie mu towarzyszył na początek. Daj mu/jej imie i kawałek historii, aby miał czym zapisać się w annałach.
- W następnej kolejności trzeba wygenerować swoją świtę. Jeżeli Twój allegiance pozwala na wybór więcej niż jednej tabelki, możesz wybrać jaką chcesz, wybierając wszystkie swoje jednostki z jednej, albo z różnych tabel. Za każdym razem jednakże musisz rzucać kostką.
- Wylosowana świta (niezależnie czy początkowa, czy dojdzie ‘w trakcie kampanii) musi mieć określone od początku (w momencie wpisania ich w rooster) wyposażenie, którego nie można zmieniać (Liberatorzy z młotami, do końca kampanii będą te młotki taszczyć ze sobą). Nie można ich łączyć w większe jednostki niż mówi tabelka (jeżeli moja warbanda będzie miała 4 unity Dryad, to nie mogę ich połączyć w 2x20).
- Zamiast losować jednostki, można wylosować zamiast tego Champion Reward, albo Followers Reward z odpowiedniej tabelki.
- (opcjonalnie) Wybierz jedną z 4 frakcji walczących o kontrolę półwyspu Flamescar (czerwoni, niebiescy, fioletowi i zieloni)
- Na zakończenie, musisz wymyślić dla swojej bandy nazwę, która wzbudzi respekt i przerażenie u Twoich rywali.
Jesteś gotowy do swojej pierwszej bitwy! Powodzenia!

             Po stworzeniu swojej warbandy możesz walczyć z innymi graczami biorącymi udział w kampanii by zdobyć Chwałę. Nie ma obostrzeń co do scenariusza. Zalecam jednakże używać scenariuszy Ambush z podręcznika Firestorm oraz z podręcznika Path to Glory. Do kampanii zaliczamy tylko pierwsze dwie bitwy z każdym przeciwnikiem (mecz + rewanż) w miesiącu.
Zwycięży ten czempion, który zdobędzie najwięcej chwały! Każdą potyczkę należy zgłosić w niniejszym wydarzeniu, w komentarzu pod odpowiednim postem. Za zwycięstwo otrzymujemy k3 Chwały (rzucamy kostką i dzielimy wynik na pół) (przerzucamy 1, jeżeli to było Major Victory). Za remis i przegraną jest 1 Chwała. Podajemy wynik spotkania w formacie [Gracz1] vs [Gracz2] + wynik k3 chwały. Na przykład: Adam vs Arek => Adam WIN 2 Glory.
Allegiance abilities działają, ale nie można dobierać itemów i traitów.

Na koniec każdego tygodnia, lub po każdych rozegranych dwóch bitwach rzucamy (k6) na tabelkę nagród:
1-2: Dodatkowy poplecznik do świty (Follower)
3-4: Champion’s Reward
5-6: Follower’s Reward
W wypadku wylosowania dodatkowego poplecznika nie trzeba ‘wydawać’ od razu, można poczekać i ‘uzbierać’ na elitarnych popleczników. Wynik 1-2 na tabelce nagród daje nam „1 roll’ na tabelkach followersów.
Jeżeli wylosujesz jakąś jednostkę której nie posiadasz, możesz przerzucić kostkę. Ewentualnie, można wybrać się na zakupy :) W wypadku osiągnięcia ‘limitu’ swojej kolekcji, można rzucić jeszcze raz, biorąc 1-3 followers reward 4-6 champion reward.
Maksymalnie w warbandzie można mieć 8 jednostek + czempion."


                 Postanowiłem postawić na czele swoich sił Lorda Celestanta na Dracoth'cie.  Głównie dlatego, że mam go jeszcze nie pomalowanego. O reszcie odziałow zadecydował los. Celowałem w Lorda Relictora i 10 liberatorów, jako solidna podstawa kompanii, oraz jako kopniak dotego żeby ruszyć z malowaniem.
                Wylosowałem Lorda Castellanta, oraz 5 Retributorów. Nie najgorzej, modele te też wymagają u mnie malowania, dają mi mało liczebny ale twardy klocek, który potrafi mocno uderzyć - kwintesencja Sigmarines. Zgodnie z zaleceniami podaję,  że dowódcą jest Raginis Unbent, przewodnicy Stalwart Redemptors :).
9 stycznia udało mi się spotkać z twórcą kampanii - Adamem Uhl, który postawił na ogrodnictwo. Jego początkowa kompana składała się z Branchwych, Treelorda, oddziału driad i treerevenantów.

               Scenariusz to Vendetta z podręcznika do Path to Glory. W skróce każdy wybierał jednostkę, która staje się odporna na battleshock, jednocześnie będąc celem całej drużyny przeciwnika. Wygrywa ten, kto przed piątą turą wybije wybraną jednostke przeciwnika, remis kiedy padną obie lub żadna.
Ponaddto korzystaliśmy z zasad do kampani Firestorm i wylosowaliśmy, że bitwa dzieję się pod ziemią, przed rozpoczęciem swojej tury każdy gracz rzucał k6, na "szóstce" mógł wybrać dowolną jednostke przeciwniak, która otrzymywała k3 mortal wounds po tym jak spadały na nią ze sklepienia jaskini kamienie.

               Pierwsze tury i oczywiście nagle jaskinia dzięki staraniom wrogiego generała zalesia się, bieganie i szarżowanie grozi śmiercią lub kalectwem ;) . Postanowiłem poczekać na przeciwnika zbunkrowany bezpiecznie w swoim terenie "Damned" z bonusami do save'ów dla Retrybutorów. W końcu w zasięgu szarży znalazły się driady przeciwnika, do ataku ruszyli Paladyni, wybijając je do nogi. Na odsiecz ruszyła im pozostała część armii przeciwnika. Treelordowi, którego wybrał Adam, jako cel mojej "vendetty" od początku sprzyjało szczęście, udawało mu się wybronić większość moich ataków, a jak już miał dostać k3 mortale, zawsze kończyło się na jednym. Retrybutorzy nie mieli tyle szczęścia, udało im się wybić jeszcze revenantów, ale po tym jak spadły na nich głazy, oraz konary Treelorda, padli co do jednego.

             Moim lordom nie pozostało nic innego jak pomścić swoich towarzyszy i ruszyli z zapałem do ataku na Treelorda, który po wykonaniu zadania, teleportował się do oddalonego lasu, zostawiając na pastwe moich bohaterów swoją przywódczynię. Branchwych padła od ciosów Castelanna, a Celestant na jaszczurce zaszarżował Treelorda, który uchował się z 2 HP. Wszystkie ataki rumaka oraz mojego generała zadały mu tylko jeszcze jedną ranę, ostatecznie dobiegł jeszcze Castellant, nie zmieniając wyniku potyczki. Bitwa przegrana, ale zabawa przednia, zmiana scenariusza z “turniejowego“ plus dodatkowe rzuty na spadające głazy sprawiły że trochę się czułem jakbym grał w Warheim AoS:). 


niedziela, 6 sierpnia 2017

Age of Sigmar - Stalwart Redemptors, bohaterowie.

Udało mi się w szybkim, jak na moje możliwości, tempie pomalować kolejne modele do moich Stormcastów. Niestety dzisiaj nie mogłem liczyć na tak słoneczną pogodę jak ostatnio, tak, że zdjęcia są gorszej jakości.
Za nim zacząłem malować, postanowiłem pójść jeszcze bardziej w konwersje, dzięki czemu bohaterowie nabrali bardziej indywidualnego charakteru. W tym celu zakupiłem w sklepie Battle-Models główki firmy Spellcrow, które idealnie pasują do Stormcastowych pancerzy mimo, że docelowo robione są pod Space Marines. Jeśli też ktoś jeszcze nie zna tego sklepu, to gorąco polecam, zawsze dwa dni po złożeniu zamówienia zakupy czekają na odbiór w paczkomacie ;).
Po zdjęci hełmów musiałem zastanowić się jak ci Sigmarines mają wyglądać, doszedłem do wniosku, że skoro każdy z nich został wskrzeszony a następnie zahartowany w ogniach boskiej kuźni Sigmara, musiało to na nich zostawić pewne piętno - stąd wszyscy mają siwe włosy i błękitny poblask w oczach.
Za nim jeszcze przejdę do samych zdjęć, trochę grafomanii, czyli historii Stalwart Redemptors, myślę, że zrezygnowanie z wymyślania własnych historii i bohaterów to jak płacenie za pełen produkt GW, a wykorzystywanie go tylko w połowie. Pomysł na historię wziął się między innymi z konwersji - przerobienia Lorda Relictora na Lorda Celestanta, dorzuciłem do tego szczyptę polskiej historii (po kliknięciu imion odnośniki postaci, które są inspiracją) i voila ;).

Rycerze walczący w Stormhoście Stalwart Redemptors, pochodzą w głównej mierze z krainy Chamon, słyną ze stoickiego zachowania nawet w najgorszych opresjach, oraz zawziętości równej Duardinom.
W trakcie trwania wojny o portale między krainami (Realmgates Wars) Stalwart Redemptors zostali rzuceni przez Sigmara na najbardziej wymagający odcinek frontu, do macierzystej krainy Chamon. Tzeentch, który kontrolował Krainę Metalu, jak przystało na Architekta Przeznaczenia, nie był zaskoczony atakiem i opracował plan odparcia niebiańskich sił. Natchnął swoich wyznawców do stworzenia magicznych artefaktów oraz rytuałów dzięki którym jego armie potrafiły powstrzymać duszę poległych Stormcastów przed powrotem do Azyru. 
Początkowo Redemptorzy radzili sobie bardzo dobrze, tworząc stabilny przyczułek i szykując się do przejęcia portalu, który pozwoliłby na prowadzenie dalszej kampanii. Jednak zastępy wyznawców Pana Przemian nie miały końca, a Stormcaści pozbawieni możliwości uzupełniania oddziałów, zostali zmuszeni do odwrotu.  
Dowódcą oddziałów awangardy został Lord Celestant Raginis Unbent, który do ostatnich chwil walczył w pierwszej linii z przeważającym siłami Chaosu. Miał wtedy też wygłosić słynne zdanie do podległych wojowników, które stało się mottem całego Stormhostu: "Choćby niebo spadło nam na głowę, my je podtrzymamy swoimi ostrzami." Dopiero interwencja samego Sigmara i jego wyraźny rozkaz, zmusił niedobitki Redemptorów, do odwrotu. 
Aby uczcić pamięć poległych braci, którym nie dane było odrodzić się w kuźniach Azyru, Stalwart Redemptors noszą przy zbrojach szarfy z wypisanymi krwią imionami poległych towarzyszy, lub relikwie w postaci zebranych szczątków. Wierzą, że gdy uda im się panowanie Pana Przemian nad krainą Metalu, dusze ich towarzyszy będą miały szansę się odrodzić. Zawołaniem bitewnym na pamiątkę tych wydarzeń zostało "Gloria victis!".


Lord Celestant - Raginis Unbent



Knight Heraldor - Cracovson



Lord Relictor - Nicodemus Soulbulwark



Knight Vexillor - Bartos Stealhead



piątek, 7 lipca 2017

Zbiera się na burzę. Czyli ahoj, ku nowej przygodzie!

Za każdym razem, kiedy kupuję figurki do nowego systemu obiecuję sobie, że to już ostatni raz i na pocieszenie wystawiam trochę zalegających w szafie modeli, które wiem, że nie doczekają się już malowania, ani wystawienia na stół. Tym razem jest podobnie. Tak, że jakby ktoś chciał wspomóc mój nałóg, to mała kryptoreklama dla członków grupy Polskie Mini Targowisko.
A przechodząc do meritum, postanowiłem spróbować po drugi od conajmniej 8 lat zmierzyć się z grą bitewną która nie jest skirmishem czyli kontrowersyjny (chyba już tylko troszkę) AoS.
Główną winę ponosi Maniex na jego powoli śledziłem temat, a po jednym z bardziej męczących spotkań w Warheim postanowiłem, że czas przywołać Stormcastów ;).
Zapoatrzyłem się w modele z pierwszego starteru, oraz jego złotej świeżutkiej okrojonej wersji.
Następnie po konsultacjach z aktywnymi graczami i zwiedzeniu kilku for dokupiłem pudełko 10 Judicators, oraz pięciu Paladins, wisienką na torcie został Knight Heraldor.
Powyższe zakupy, dały równe 52 figurek. Z czego dwie mało potrzebne to jest drugi Lord Relictor oraz szósty Retributor.
Postanowiłem zrobić to do czego figurki od GW nadają się najlepiej, czyli pociąłem i skonwertowałem, tym sposobem powstał Lord Celestant oraz Knigh Vexillor.
Liczba figurek po graniu w skirmishe trochę mnie przytłoczyła, ale powoli sklejam, o to dotychczasowe efekty.